Zrozumienie fascynującego świata psiej komunikacji wymaga od nas wyjścia poza ramy ludzkiego postrzegania rzeczywistości. Dla przeciętnego właściciela czworonoga widok jednego psa namiętnie liżącego uszy drugiego może wydawać się dziwny, a czasem nawet niesmaczny. Jednak w świecie psów to zachowanie jest pełne znaczeń, pełniących funkcje od higienicznych, przez społeczne, aż po czysto biologiczne. Aby odpowiedzieć na pytanie, dlaczego pies liże uszy innemu psu, musimy przyjrzeć się ewolucji psowatych, ich unikalnej anatomii oraz skomplikowanej sieci zależności emocjonalnych, które budują w swoich grupach społecznych.
Podstawy psiej etologii i komunikacji niewerbalnej
Psy są zwierzętami wybitnie społecznymi, których przodkowie żyli w zorganizowanych grupach rodzinnych. Przetrwanie w takim środowisku zależało od zdolności do precyzyjnego przekazywania informacji bez uciekania się do agresji fizycznej, która mogłaby osłabić stado. Komunikacja niewerbalna, obejmująca mowę ciała, sygnały zapachowe oraz interakcje dotykowe, stała się fundamentem ich egzystencji. Lizanie jest jednym z najbardziej pierwotnych i wielofunkcyjnych narzędzi w tym arsenale. Już od pierwszych chwil życia szczenię jest lizane przez matkę, co stymuluje krążenie, oddychanie i procesy wydalnicze, a także buduje pierwszą więź emocjonalną.
W dorosłym życiu psy przenoszą te wzorce na interakcje z innymi przedstawicielami swojego gatunku. Lizanie uszu, choć specyficzne, wpisuje się w szerszy kontekst rytuałów powitalnych i pielęgnacyjnych. Nie jest to działanie przypadkowe. Uszy są miejscem gromadzenia się wielu informacji chemicznych, a jednocześnie obszarem trudnym do samodzielnego oczyszczenia przez psa. Wybór tej konkretnej części ciała do lizania sugeruje więc połączenie praktyczności z głębokim przekazem społecznym. Analizując to zachowanie, etolodzy zwracają uwagę na to, że pies liżący zazwyczaj przyjmuje postawę nieco niższą lub bardziej uległą, co od razu rzuca światło na strukturę relacji między osobnikami.
Interakcje te są niezwykle subtelne. Często zaczynają się od delikatnego wąchania okolic pyska i głowy, by przejść do rytmicznego lizania wnętrza małżowiny usznej. Dla obserwatora z zewnątrz może to wyglądać na czynność monotonną, ale dla psów jest to dynamiczna wymiana danych. Poprzez lizanie pies zbiera informacje o stanie zdrowia partnera, jego diecie, a nawet poziomie stresu. Jest to swoisty odpowiednik ludzkiego uścisku dłoni połączonego z bardzo wnikliwym pytaniem o samopoczucie.
Zmysł smaku i zapachu jako narzędzia poznawcze
Aby zrozumieć, dlaczego pies liże uszy innemu psu, musimy docenić potęgę ich zmysłów. Pies widzi świat nosem i językiem w stopniu, który dla ludzi jest niemal niewyobrażalny. Podczas gdy ludzki język służy głównie do rozpoznawania podstawowych smaków, psi język w połączeniu z wybitnym węchem stanowi zaawansowane laboratorium analityczne. Uszy psów produkują woskowinę, która jest bogata w tłuszcze, złuszczone komórki naskórka i specyficzne substancje zapachowe. Dla psa te związki chemiczne są źródłem cennych informacji.
Smak woskowiny usznej, choć dla nas odpychający, dla psa może być interesujący ze względu na zawartość soli i specyficznych białek. Często obserwujemy, że psy są wręcz zafascynowane zapachem i smakiem wydzielin, co jest bezpośrednim spadkiem po ich dzikich przodkach. W naturze badanie wydzielin ciała innych osobników pozwalało monitorować cykl rozrodczy, stan odżywienia czy obecność chorób w grupie. Lizanie uszu pozwala więc psu na dosłowną konsumpcję informacji o drugim osobniku, co zacieśnia więzi oparte na wzajemnym poznaniu.
Warto również wspomnieć o tym, że uszy są blisko spokrewnione z systemem hormonalnym zwierzęcia. Gruczoły znajdujące się w kanale słuchowym i wokół niego mogą wydzielać feromony. Poprzez lizanie pies wchodzi w bezpośredni kontakt z tymi przekaźnikami chemicznymi. To wyjaśnia, dlaczego niektóre psy wydają się niemal wchodzić w trans podczas tej czynności. Ich mózg jest w tym momencie zajęty przetwarzaniem skomplikowanych danych biologicznych, które pomagają im określić pozycję i stan emocjonalny towarzysza.
Rola hierarchii i struktury społecznej w stadzie
Mimo że współczesne teorie na temat dominacji u psów domowych odeszły od uproszczonego modelu "samca alfa", struktura społeczna nadal odgrywa kluczową rolę w ich zachowaniu. Lizanie uszu jest klasycznym przykładem zachowania afiliacyjnego, czyli takiego, które służy podtrzymywaniu więzi i redukcji napięć. W wielu przypadkach osobnik o niższym statusie społecznym lub taki, który chce okazać szacunek, będzie lizał uszy osobnika dominującego lub starszego. Jest to gest uległości i pokojowych zamiarów.
Takie zachowanie ma na celu uspokojenie silniejszego partnera i zapewnienie go o swojej lojalności. Można to porównać do gestów pojednawczych, które obserwujemy u wielu gatunków naczelnych. Jeśli w domu mieszkają dwa psy i jeden z nich regularnie czyści uszy drugiemu, często ten, który jest "obsługiwany", zajmuje wyższą pozycję w hierarchii lub po prostu cieszy się większym autorytetem w tej konkretnej parze. Jest to bardzo efektywny sposób na unikanie konfliktów wewnątrz domowego stada.
Należy jednak zauważyć, że hierarchia u psów jest płynna i zależy od kontekstu. Czasami lizanie uszu może być inicjowane przez psa bardziej pewnego siebie jako forma opieki nad słabszym lub chorym towarzyszem. W takim przypadku gest ten nie jest wyrazem uległości, lecz raczej troski i protekcji. Bez względu na kierunek interakcji, lizanie uszu zawsze służy stabilizacji relacji i sprawia, że współżycie pod jednym dachem staje się bardziej harmonijne.
Lizanie uszu jako forma pielęgnacji społecznej czyli allogrooming
W świecie zwierząt terminem allogrooming określa się wzajemną pielęgnację osobników tego samego gatunku. Jest to zjawisko powszechne u małp, ale występuje również u koni, ptaków i właśnie psów. Głównym celem allogroomingu jest utrzymanie czystości w miejscach, do których dane zwierzę nie może dotrzeć samodzielnie. Pies może polizać swoje łapy, brzuch czy boki, ale nie jest w stanie wyczyścić wnętrza własnych uszu. Tutaj pojawia się rola towarzysza.
Wzajemna pomoc w utrzymaniu higieny ma ogromne znaczenie ewolucyjne. Uszy są wrażliwym organem, a nagromadzenie w nich brudu, wilgoci czy pasożytów może prowadzić do poważnych infekcji. Pies, który liże uszy innemu psu, pełni funkcję naturalnego "czyściciela". Usuwając nadmiar woskowiny czy zanieczyszczenia, realnie przyczynia się do poprawy komfortu i zdrowia swojego partnera. Jest to działanie altruistyczne, które buduje wzajemne zaufanie.
Allogrooming ma również silny komponent relaksacyjny. Mechaniczne działanie języka na wrażliwą skórę ucha stymuluje zakończenia nerwowe, co prowadzi do obniżenia tętna i poziomu kortyzolu u obu psów. To dlatego często widzimy, że pies, któremu liże się uszy, przymyka oczy, kładzie głowę na ziemi i wpada w stan błogiego odprężenia. Jest to wspólna sesja terapeutyczna, która wzmacnia społeczne fundamenty grupy.
Sygnały uspokajające i ich znaczenie w łagodzeniu konfliktów
Turid Rugaas, znana norweska behawiorystka, wprowadziła pojęcie sygnałów uspokajających (calming signals), które psy wykorzystują do unikania agresji i łagodzenia napiętych sytuacji. Lizanie uszu lub okolic pyska innego psa jest jednym z takich sygnałów. Kiedy pies czuje, że w otoczeniu narasta stres lub gdy inny pies wykazuje oznaki zdenerwowania, może zacząć lizać go po uszach, aby "rozładować atmosferę".
Jest to strategia defensywna, która ma za zadanie przekazać komunikat: "Nie mam złych zamiarów, jestem przyjacielem, zrelaksuj się". Takie zachowanie często obserwujemy w sytuacjach stresowych, np. podczas wizyty u weterynarza lub gdy w domu pojawia się nowa, nieznana sytuacja. Pies przejmuje rolę mediatora, używając fizycznego kontaktu do uspokojenia towarzysza.
Zrozumienie tej funkcji lizania jest kluczowe dla właścicieli, ponieważ pozwala im lepiej interpretować dynamikę między psami. Jeśli lizanie uszu staje się bardzo intensywne w konkretnych momentach, może to sugerować, że jeden z psów czuje się niepewnie i próbuje w ten sposób zapewnić sobie bezpieczeństwo lub uspokoić otoczenie. To subtelna forma dyplomacji, która pozwala psom żyć w dużym zagęszczeniu bez ciągłych walk.
Wpływ okresu szczenięcego na dorosłe zachowania społeczne
Wzorce zachowań, które obserwujemy u dorosłych psów, mają swoje korzenie we wczesnym dzieciństwie. Szczenięta rodzą się ślepe i głuche, co sprawia, że dotyk i smak są ich głównymi kanałami komunikacji z matką. Suka liże swoje młode niemal bez przerwy, co nie tylko utrzymuje je w czystości, ale też przekazuje im poczucie bezpieczeństwa. Lizanie okolic głowy i uszu jest dla szczeniaka synonimem miłości i opieki.
W miarę jak szczenięta rosną, zaczynają lizać się nawzajem oraz lizać pysk matki. To zachowanie ma również podłoże pokarmowe – w świecie dzikich psowatych lizanie kątów pyska dorosłych osobników prowokuje je do zwracania pokarmu, co jest etapem przejściowym między ssaniem mleka a jedzeniem mięsa. Chociaż psy domowe rzadko muszą uciekać się do takich metod, instynkt pozostał.
W dorosłości lizanie uszu jest echem tych wczesnych doświadczeń. Pies, który liże uszy innego psa, wraca do bezpiecznych wzorców z dzieciństwa. Jest to regresja behawioralna, która służy budowaniu intymności. Psy, które były odpowiednio socjalizowane z matką i rodzeństwem, zazwyczaj lepiej radzą sobie z używaniem lizania jako narzędzia społecznego, wiedząc, kiedy jest ono akceptowalne, a kiedy staje się zbyt natarczywe.
Atrakcyjność wydzieliny usznej z perspektywy biologicznej
Choć może się to wydawać mało estetyczne, dla psów woskowina uszna jest substancją o niezwykle atrakcyjnym profilu biochemicznym. Składa się ona z wydzielin gruczołów łojowych i potowych, a także zrogowaciałego naskórka. Dla psa, który posiada tysiące razy więcej receptorów węchowych niż człowiek, taka mieszanka jest jak otwarta księga o zdrowiu drugiego zwierzęcia.
Niektóre psy wykazują niemal obsesyjne zainteresowanie uszami partnerów, co może wynikać z unikalnego składu chemicznego wydzieliny danego osobnika. Jeśli jeden pies ma np. lekkie zaburzenia hormonalne lub specyficzną dietę, zapach jego uszu może stać się dla innego psa wyjątkowo interesujący. Jest to biochemiczne przyciąganie, któremu pies nie potrafi się oprzeć.
Warto również pamiętać, że psy jako padlinożercy i drapieżniki mają naturalną skłonność do interesowania się zapachami intensywnymi i dla nas nieprzyjemnymi. To, co my postrzegamy jako brud, dla psa jest bogatym źródłem informacji o otaczającym go świecie i towarzyszach. Lizanie uszu pozwala im na bezpośredni kontakt z tymi informacjami, co jest dla nich czynnością stymulującą poznawczo.
Narząd Jacobsona i przetwarzanie informacji chemicznych
Kiedy pies liże uszy innemu psu, często angażuje do pracy narząd lemieszowo-nosowy, znany jako narząd Jacobsona. Znajduje się on w podniebieniu i służy do wykrywania feromonów – substancji chemicznych przenoszących informacje społeczne, płciowe i alarmowe. Poprzez lizanie pies przenosi cząsteczki zapachowe bezpośrednio na receptory tego organu.
Ten mechanizm pozwala psu na "smakowanie zapachu". To wyjaśnia charakterystyczne "kłapanie" zębami lub drżenie żuchwy, które czasem następuje po polizaniu uszu innego psa. Pies w tym momencie dokonuje głębokiej analizy hormonalnej swojego towarzysza. Może dowiedzieć się, czy suka jest w okresie cieczki (nawet przed widocznymi objawami), czy inny pies jest zestresowany lub czy ma podwyższony poziom glukozy.
Zrozumienie roli narządu Jacobsona rzuca zupełnie nowe światło na powody, dla których pies liże uszy innemu psu. To nie tylko kwestia czystości czy sympatii, to przede wszystkim zaawansowany proces zbierania danych biometrycznych. Pies robi to, bo jego biologia go do tego zmusza – chce wiedzieć jak najwięcej o członkach swojego stada, aby móc odpowiednio dostosować swoje zachowanie.
Lizanie jako mechanizm redukcji stresu i uwalniania oksytocyny
Interakcje społeczne u psów mają silne podłoże neurochemiczne. Podczas czynności takich jak wzajemne lizanie, w mózgach obu psów dochodzi do uwalniania oksytocyny, nazywanej "hormonem więzi" lub "hormonem miłości". Oksytocyna odpowiada za budowanie zaufania, poczucie bezpieczeństwa i redukcję lęku.
Kiedy pies liże uszy innemu psu, czynność ta działa uspokajająco na obu uczestników. U psa liżącego rytmiczne ruchy języka obniżają poziom adrenaliny, natomiast u psa lizanego dotyk powoduje rozluźnienie mięśni i spowolnienie oddechu. Jest to mechanizm samoregulacji emocjonalnej, który pozwala psom radzić sobie z codziennymi stresami życia w ludzkim świecie.
W grupach psów, które żyją razem przez długi czas, wspólne sesje lizania stają się codzienną rutyną. Pomaga to utrzymać niski poziom agresji w grupie i sprawia, że zwierzęta czują się ze sobą bardziej zżyte. Jeśli zauważysz, że Twoje psy liżą się po uszach po powrocie ze spaceru, na którym spotkały wiele obcych psów, prawdopodobnie próbują w ten sposób odreagować emocje i przywrócić wewnętrzny spokój.
Kiedy lizanie uszu staje się sygnałem alarmowym dotyczącym zdrowia
Choć lizanie uszu jest zazwyczaj naturalnym zachowaniem społecznym, właściciele powinni zachować czujność. Intensywne i nagłe zainteresowanie uszami drugiego psa może wskazywać na problem medyczny. Psy potrafią wykryć stany zapalne, infekcje bakteryjne czy grzybicze znacznie wcześniej niż my zauważymy jakiekolwiek objawy zewnętrzne, takie jak zaczerwienienie czy nieprzyjemny zapach.
Jeśli jeden z Twoich psów nagle zaczyna obsesyjnie lizać ucho towarzysza, a ten wydaje się zniecierpliwiony lub bolesny, może to oznaczać zapalenie ucha środkowego lub zewnętrznego. Zmieniony zapach wydzieliny wywołany procesem chorobowym jest dla psa sygnałem, że "coś jest nie tak". Pies, kierując się instynktem opiekuńczym lub czystą ciekawością, będzie próbował oczyścić chore miejsce.
Niestety, nadmierne lizanie może pogorszyć sprawę. Wilgoć wprowadzana do ucha przez język stwarza idealne warunki do rozwoju bakterii i drożdżaków. Dlatego, jeśli lizanie uszu zmienia swój charakter z relaksacyjnego na natarczywy, konieczna jest wizyta u weterynarza. Sprawdzenie stanu zdrowia uszu psa, który jest lizany, jest w takiej sytuacji priorytetem, aby uniknąć przewlekłych infekcji, które mogą być dla zwierzęcia bardzo bolesne.
Pasożyty i infekcje a intensywne zainteresowanie uszami partnera
Innym powodem, dla którego pies może uporczywie lizać uszy towarzysza, jest obecność pasożytów zewnętrznych, takich jak świerzbowiec uszny. Te drobne pajęczaki wywołują silny świąd i produkują specyficzną wydzielinę o charakterystycznym zapachu. Pies może wyczuć ich obecność długo przed tym, jak my zobaczymy charakterystyczny ciemny nalot w małżowinie.
W takim przypadku pies liżący nie tylko zbiera informacje, ale próbuje pomóc koledze pozbyć się intruzów. Niestety, w ten sposób może dojść do przeniesienia pasożytów. Świerzbowiec jest wysoce zaraźliwy i bliski kontakt fizyczny, jakim jest lizanie, ułatwia mu migrację na drugiego żywiciela. Jeśli więc oba psy zaczynają drapać się po uszach lub nimi potrząsać, należy niezwłocznie sprawdzić, czy nie mamy do czynienia z inwazją pasożytów.
Również obecność ciał obcych, takich jak kłosy traw, może sprowokować psa do lizania ucha towarzysza. Psy są bardzo wyczulone na zmiany w zachowaniu swoich pobratymców. Jeśli jeden pies potrząsa głową, bo coś wpadło mu do kanału słuchowego, drugi może zareagować, próbując zbadać problematyczne miejsce językiem. To kolejny dowód na to, jak silnie rozwinięty jest u psów instynkt wzajemnej pomocy i monitorowania stanu zdrowia stada.
Różnice rasowe i indywidualne predyspozycje do lizania
Nie wszystkie psy wykazują taką samą skłonność do lizania uszu. Istnieją wyraźne różnice międzyrasowe oraz indywidualne cechy charakteru, które wpływają na intensywność tego zachowania. Rasy psów pracujących, które zostały wyhodowane do ścisłej współpracy z człowiekiem i innymi psami, jak np. retrievery czy psy pasterskie, często częściej używają lizania jako formy kontaktu społecznego.
Z kolei rasy o bardziej niezależnym charakterze, jak niektóre teriery czy rasy pierwotne, mogą rzadziej angażować się w takie interakcje. Dużą rolę odgrywa też budowa anatomiczna uszu. Psy o długich, zwisających uszach (jak spaniele czy ogary) są bardziej narażone na gromadzenie się wilgoci i brudu, co może przyciągać uwagę innych psów. Uszy stojące są zazwyczaj lepiej wentylowane i "czystsze" z perspektywy psa liżącego.
Warto również zauważyć, że niektóre osobniki mają po prostu "lizawą" osobowość. Takie psy wykorzystują język jako główne narzędzie do badania świata i nawiązywania relacji. Dla nich lizanie uszu, rąk właściciela czy innych przedmiotów jest sposobem na radzenie sobie z nadmiarem bodźców lub wyrażaniem emocji. Jest to cecha osobnicza, która zazwyczaj nie wymaga interwencji, o ile nie staje się kompulsywna.
Behawioralne zaburzenia obsesyjno-kompulsywne u psów
Kiedy lizanie uszu wykracza poza ramy normalnej komunikacji społecznej i higieny, możemy mieć do czynienia z zaburzeniami behawioralnymi. Tak jak ludzie mogą obgryzać paznokcie ze stresu, tak psy mogą popaść w obsesyjne lizanie – siebie lub innych. Jeśli pies liże uszy towarzysza przez wiele godzin, nie dając się odciągnąć i ignorując sygnały zniecierpliwienia drugiej strony, jest to powód do niepokoju.
Obsesyjne lizanie może być objawem głębokiego stresu, lęku separacyjnego lub braku odpowiedniej stymulacji umysłowej. Pies wpada w pętlę zachowań powtarzalnych, które mają na celu dostarczenie mu brakującej dopaminy. W takiej sytuacji cierpią oba zwierzęta – liżący jest w stanie ciągłego napięcia, a lizany może doznać podrażnień skóry lub infekcji ucha od nadmiaru wilgoci.
Rozwiązanie tego problemu wymaga konsultacji z behawiorystą. Często konieczna jest zmiana rutyny dnia, wprowadzenie większej ilości aktywności umysłowej (gry węchowe, treningi) lub, w skrajnych przypadkach, farmakoterapia. Ważne jest, aby nie karać psa za to zachowanie, gdyż lęk jest jego przyczyną, a kara tylko go nasili. Zamiast tego należy przekierować uwagę psa na inne, zdrowsze czynności.
Wpływ środowiska i rutyny domowej na interakcje między psami
Środowisko, w którym żyją psy, ma ogromny wpływ na ich wzajemne relacje. W domach, w których panuje spokój i przewidywalność, lizanie uszu zazwyczaj pozostaje łagodnym rytuałem społecznym. Jednak w miejscach o dużym natężeniu stresu – np. tam, gdzie często dochodzi do kłótni, panuje hałas lub psy są zostawiane same na zbyt długo – zachowanie to może ulec nasileniu.
Psy są barometrami naszych emocji. Jeśli właściciel jest zestresowany, psy mogą częściej lizać się po uszach, aby wzajemnie się uspokoić. Również nuda jest czynnikiem sprzyjającym nadmiernemu lizaniu. Gdy psy nie mają nic innego do roboty, mogą zacząć "pielęgnować" towarzysza jako formę rozrywki.
Zapewnienie psom odpowiedniej ilości ruchu, bezpiecznych miejsc do odpoczynku oraz jasnych zasad współżycia pomaga utrzymać lizanie uszu na zdrowym poziomie. Warto obserwować, w jakich sytuacjach psy zaczynają się lizać. Jeśli dzieje się to zawsze przed naszym wyjściem z domu lub po przyjściu gości, możemy być pewni, że jest to ich sposób na radzenie sobie z emocjami związanymi z tymi wydarzeniami.
Jak właściciel powinien reagować na nadmierne lizanie uszu
W większości przypadków lizanie uszu między psami jest zachowaniem pozytywnym i nie należy w nie ingerować. Jest to ich prywatny język, który służy budowaniu zgody. Istnieją jednak sytuacje, w których właściciel powinien postawić granice. Pierwszą z nich jest wyraźny dyskomfort psa lizanego. Jeśli widzimy, że pies próbuje odejść, warczy, odpycha towarzysza łapą, a drugi pies nie przestaje, musimy wkroczyć.
Interwencja powinna być łagodna. Najlepiej jest odwrócić uwagę psa liżącego, wołając go po imieniu, proponując zabawkę lub prosząc o wykonanie prostej komendy. Nie wolno krzyczeć, bo to tylko zwiększy stres, który pies próbuje rozładować poprzez lizanie. Ważne jest, aby nagradzać psa za spokój i ignorowanie uszu towarzysza, jeśli wcześniej wykazywał tendencję do natarczywości.
Jeśli podejrzewasz, że lizanie jest wynikiem problemu medycznego, Twoja reakcja powinna ograniczyć się do wizyty u weterynarza. Samodzielne czyszczenie uszu psa domowymi sposobami może przynieść więcej szkody niż pożytku. Profesjonalna diagnoza pozwoli wykluczyć infekcje lub pasożyty i sprawi, że psy będą mogły wrócić do swoich naturalnych, zdrowych interakcji bez ryzyka dla zdrowia.
Podsumowanie psychologii i biologii psiego języka
Analizując pytanie, dlaczego pies liże uszy innemu psu, odkrywamy skomplikowany obraz gatunku, dla którego dotyk i zapach są fundamentem przetrwania. To zachowanie, choć dla nas czasem dziwne, jest przejawem głębokiej inteligencji emocjonalnej psów. Łączy w sobie instynktowną potrzebę czystości, społeczną konieczność budowania hierarchii oraz biochemiczną wymianę informacji.
Dla psa ucho towarzysza to nie tylko część ciała, to terminal informacyjny i źródło uspokojenia. Poprzez lizanie psy mówią sobie: "Jesteśmy rodziną", "Dbam o Ciebie", "Szanuję Cię". Jest to jedna z najczystszych form psiej komunikacji, która przetrwała tysiące lat ewolucji od wilka do współczesnego psa kanapowego.
Zrozumienie tego zachowania pozwala nam lepiej opiekować się naszymi czworonogami. Pozwala odróżnić czuły gest od sygnału choroby i daje wgląd w to, jak bogate i wielowymiarowe jest życie wewnętrzne naszych psów. Szanując te naturalne rytuały i monitorując ich natężenie, stajemy się nie tylko właścicielami, ale prawdziwymi partnerami dla naszych psów, zdolnymi do odczytania ich najcichszych komunikatów przekazywanych bez użycia ani jednego dźwięku.